Łysienie po przeszczepach

Każdego dnia budzisz się i oczom Twoim ukazuje się – zamiast burzy pełnej gęstych, lśniących włosów – głowa tychże włosów po prostu, zwyczajnie…. pozbawiona. I chociaż wydaje się, że w obecnej sytuacji próbowałeś już niemal wszystkich metod, jakie tylko mają na celu przywrócenie stanu Twojej skóry do „znamienitych lat świetności”, to jednak wszystkie one okazują się po prostu kompletnie nieskuteczne. Co więc należy zrobić w takiej, nakreślonej powyżej sytuacji? Jak się zachować lub dokąd udać się po pomoc? Naturalnie szukając odpowiedzi na te wszystkie, powyżej nakreślone pytania, do głowy nierzadko przychodzi tylko jedna myśl, tylko jedno rozwiązanie a mianowicie myśl dotycząca poddania się zabiegowi przeszczepu włosów. Czy jednak takie rozwiązanie jest do końca użyteczne i przydatne? Czy jest ono odpowiednie do każdego rodzaju włosów, a tym samym każdego problemu z nim związanego? Co zrobić w przypadku, kiedy tuż po udanym przeszczepie włosy nagle, i - zupełnie niespodziewanie - zaczynają po prostu… samoistnie wypadać?

Przeszczep włosów w praktyce
Zabieg przeszczepu włosów rzadko określany jest również mianem transplantacji włosów. Wyżej wymienione określenie swoją nazwę powzięło od faktu, iż w praktyce do obszaru, z którego to lekarz pobiera zespoły mieszków włosowych, służy zarówno boczna, jak i tylna część głowy, poddającego się zabiegowi pacjenta. Oczywiście pobrane włosy przeszczepiane są zarówno w obszary z przodu, jak i u góry głowy wykazujące przed zabiegiem cechy, charakterystycznego łysienia. W praktyce całość zabiegu zamyka się z reguły w czasie liczącym sobie od 4 do nawet 8 godzin. Niemniej jednak koniecznie należy zwrócić uwagę na fakt, że w czasach obecnych zabieg ten zalicza się z reguły do typu zabiegów bezbolesnych, a to z racji przeprowadzania takowego w znieczuleniu miejscowym. Nierzadko zresztą pacjentowi podawane są również dożylne tudzież doustne, środki uspokajające. Takie rozwiązanie oznacza więc, że w trakcie wykonywania przeszczepu włosów pacjenci są nie tylko zawsze przytomnie, ale ponadto po prostu zwyczajnie… rozluźnieni. Tego rodzaju, nowoczesny zabieg transplantacji włosów, przestaje być więc kojarzony z bólem, niebezpieczeństwem czy też mogącymi wystąpić, jakimikolwiek komplikacjami po-zabiegowymi. Czy jednak w rzeczywistości, jest właśnie tak jak to prezentują kliniki specjalizujące się w świadczeniu tego typu, chirurgicznych?

Wypadanie włosów po zabiegu transplantacji, a specyficzny problem… łysienia.
Już samo założenie poddaniu się zabiegowi transplantacji zakłada, że przeszczep ma na celu dostarczenie konkretnemu pacjentowi zupełnie nowych włosów na skórze głowy, nie zaś ich dodatkowy… ubytek. A jednak, tuż po przeszczepieniu pasm zdarzyć się może, że kosmyki po prostu samoczynnie, a więc same z siebie wypadają. Co zrobić w takiej sytuacji? Czy to jest w ogóle normalne? Na powyższe pytanie istnieje tylko jedna, właściwa odpowiedź, a mianowicie: tak, takie zachowanie pasm jest w 100% normalne i w praktyce nosi ono nazwę „shock fallout”. Z „shock fallout” mamy do czynienia wtedy, kiedy to – tuż po dokonaniu udanego przeczepienia włosów – pasma pomimo wszystko zaczynają wypadać. A czym jest to spowodowane? No cóż, takie zachowanie włosów wyjaśnijmy na prostym przykładzie. Otóż same włosy do zabiegu przeszczepienia, przycinane są bardzo, ale to naprawdę bardzo krótko. Po przeniesieniu więc pasm na drugą stronę skóry głowy, mieszki powracają naturalnie do odradzania się, a tym samym podejmują one na nowo funkcje życiowe, czyli po prostu produkują nowe, zdrowe włosy. Zanim jednak do tego dojdzie, to w pierwszej kolejności pasma po prostu muszą wypaść, by mogły być one zastąpione nowymi włosami. Wspomniane zjawisko, a więc zwyczajnie określane mianem „shock fallout”, odnosi się do procesu wypadania włosów, mającego miejsce w następstwie wstrząsu czyt. przeszczepu włosów na miejsce zastępcze. Nie warto zatem wpadać w stany depresji, kiedy już to się stanie, gdyż stanowi to tylko i wyłącznie naturalny, w pełni zgodny z obowiązującymi prawami matki natury, cykl życia mieszków włosowych. Niemniej jednak warto mieć na względzie poniższe fakty, a mianowicie:

 - Cykl funkcjonowania mieszków włosowych, jest – jak każdy inny cykl mający miejsce w ludzkim organizmie – cyklem podlegającym naturalnym, w pełni normalnym i zdrowym wahaniom.

 - Nowe, przeszczepione konkretnemu pacjentowi włosy, swój cykl wzrostu rozpoczynają dopiero po upływie od 3 do 4 miesięcy od wykonaniu samego zabiegu. Niemniej jednak u nielicznych pacjentów cykl ten może ulec wydłużeniu. W takich przypadkach nowe włosy pojawiają się dopiero po minięciu czasu od 4 do 8 miesięcy, zaś kolejne w czasie wahającym się do nawet półtora roku po pomyślnym zakończeniu operacji transplantacji włosów.

- Z całą pewnością warto zauważyć, że sam cykl wzrostu włosa przebiega po prostu nie równomiernie. Pomiędzy tak zwanymi fazami wzrostu występują więc po prostu okresy spoczynku, które to dodatkowo wahać się mogą w czasie sięgającym od kilku tygodni, do nawet kilku miesięcy! Ponadto nowe włosy pacjenta po przeszczepie, wraz z upływem czasu nabierać mogą coraz to większej średnicy oraz zyskiwać będą one na swojej długości.

Zabieg przeszczepu włosów dla nikogo nie jest już w dzisiejszych czasach nowością. Poddając się zabiegowi przeszczepiania włosów, pacjenci z reguły liczą nie tylko na szybki, ale także na satysfakcjonujący efekt. A tym czasem po przeszczepienie nierzadko miejsce ma fakt dość znacznego wypadania włosów - spowodowany jednak – jak już zostało to uprzednio wymienione - cyklem funkcjonowania mieszków włosowych. Nie należy się tym jednak absolutnie przejmować, bowiem prędzej czy później włosy powrócą do swojego normalnego etapu wzrostu, a ich właściciel na nowo będzie w stanie cieszyć się swoją bujną, piękną, lecz co najważniejsze w pełni zdrową i lśniącą, fryzurą.

Materiał przygotowany przez Klinikę Handsome Men www.handsomemen.pl