Oczyszczanie organizmu

Jeśli pomimo wiosny, która na dobre zagościła w naszym klimacie, słońca, świeżego powietrza i ruchu wciąż czujemy się zmęczeni, ociężali i pozbawieni sił witalnych, to powinniśmy pomyśleć o zabiegu oczyszczania organizmu z toksyn. Kumulujące się w naszym ciele chemiczne substancje toksyczne, groźne bakterie, produkty przemiany materii mogły gromadzić całymi latami i powodować szereg kłopotów zdrowotnych. Te poważniejsze to bóle migrenowe i reumatyczne, problemy z cerą, włosami i paznokciami, choroby skóry, objawy przewlekłego zmęczenia, dolegliwości żołądkowe, zaburzenia koncentracji, obniżenie nastroju.

Głównym kanałem, przez który docierają do nas toksyny jest przewód pokarmowy. Długotrwale spożywanie produktów nafaszerowanych konserwantami,  barwnikami i wszelkimi chemicznymi „polepszaczami smaku” nie pozostaje obojętne dla naszego zdrowia. Istotny jest również właściwy dobór składników diety. Unikać należy zbyt dużej ilości tłuszczy i cukrów, do codziennego menu włączać przede wszystkim warzywa i owoce, produkty bogate w błonnik, np. ziarna zbóż, grube kasze, otręby, a także jogurty, kefiry, chude mięso i ryby.  Nie bez znaczenia jest też wpływ czynników środowiskowych, zanieczyszczeń, nadużywanie leków, stosowanie używek, czy spożywanie chemicznie hodowanej żywności. Przeciążenie toksynami prowadzi do upośledzenia organów naturalnie odpowiedzialnych za odtruwanie – nerek, wątroby czy jelita grubego. W wypadku takich trudności, konieczne może być podjęcie bardziej zdecydowanych kroków niż tylko zmiana nawyków żywieniowych. W przypadku przeciążenia toksynami wskazana może być głodówka lub specjalna dieta oczyszczająca wspomagana preparatami ziołowymi.

Choć literatura z zakresu tzw. medycyny domowej oraz zasoby Internetu dostarczają wielu pomysłów na takie diety, a jeszcze chętniej całych list produktów farmakologicznych, które mogą nam pomóc jak żadne inne dotąd, to podejmując taką kurację skonsultujmy się przede wszystkim ze swoim lekarzem.  Szczególnie jeśli chcemy prowadzić długoterminową głodówkę lub decydujemy się na zabieg hydrokolonoterapii.
 
Joanka