
Psycholog radzi
Hipoteka odwrócona – jak o tym rozmawiać z rodziną?
Pytanie:
"Droga Redakcjo! Od kilku miesięcy zastanawiam się nad skorzystaniem z oferty hipoteki odwróconej. Odpowiadają mi oferowane warunki. Cieszę się, że nie tylko otrzymam dożywotnią rentę, ale będę mogła mieszkać w swoim domu do końca życia, a w dodatku – swobodnie nim dysponować, gdybym np. chciała je wynająć. Mam jednak pewien duży problem… Moje dzieci są temu absolutnie przeciwne. Uważają, że powinnam zapisać swoją własność wnukom. Mówią o dziedzictwie, zobowiązaniach wobec rodziny, trudnych czasach. Rozumiem ich argumenty, ale mam dopiero 65 lat, jestem zdrowa, wciąż sprawna i chciałabym jeszcze zrobić wiele nowych rzeczy i zobaczyć wiele ciekawych miejsc. Mam znajomą w Szwecji, która skorzystała z odwróconej hipoteki i od kilku lat odwiedza różne kraje. Nie wiem, jak wytłumaczyć swoim dzieciom, które przecież mają własne mieszkania, dobrą pracę, są mądre, wykształcone i otwarte na świat, że to najlepsze rozwiązanie.”
Odpowiedź:
Witam Panią.
Przeczytałam Pani list z zainteresowaniem i zdziwieniem zarazem. Wygląda na to, że właściwie podjęła Pani decyzję, do której ma Pani pełne prawo. Chce Pani rozdysponować swoim majątkiem zgodnie z możliwościami i marzeniami, do których każdy z nas – bez względu na wiek – ma prawo. Co więcej, mamy prawo również do ich realizacji. Domyślam się, że musiała Pani ciężko pracować na swój dom, czy też mieszkanie, a teraz chce Pani cieszyć się owocami swojej wieloletniej pracy. To wspaniale, że ma Pani tyle energii i jest wciąż taka młoda, aby chcieć się rozwijać, poznawać ciekawe miejsca i interesujących ludzi.
Współcześnie takich Seniorów, jak zwykło się dziś mówić, jest coraz więcej. Sama pisze Pani zresztą o koleżance ze Szwecji, z pasją korzystającej z uroków życia. Na szczęście ten trend zaczyna się również przyjmować w naszym kraju i polscy Seniorzy ruszają na podbój świata. Sądzę, że jest to zjawisko nieodwracalne – ludzie dojrzali stanowią coraz większą część społeczeństwa, są znacznie zdrowsi niż przedstawiciele poprzednich pokoleń, żyją dłużej, mają więcej energii oraz inicjatywy i chcą po prostu cieszyć się życiem.
Jak już napisałam, wygląda na to, że podjęła Pani decyzję, a jednak nie wprowadza jej w czyn z powodu zastrzeżeń dzieci. Tymczasem z Pani listu wynika, że doskonale radzą one sobie w naszych „trudnych czasach” – mają własne mieszkania, dobrą pracę i – jak się domyślam – same podróżują. Co więcej, potrafią zadbać o swoje interesy, także poprzez próbę uzyskania korzyści wynikających z posiadania przez Panią własnego lokum. W dodatku ich wykształcenie sugeruje, że włożyła Pani wiele
wysiłku w wychowanie oraz zapewnienie im bezpiecznej przyszłości. To wspaniały dar a zarazem inwestycja, z której oni sami i ich rodziny czerpać będą korzyści do końca życia.
Może więc teraz przyszedł czas na to, aby to samo zrobiła Pani? Domyślam się, że nie korzysta Pani ze wsparcia rodziny, bądź nie chce z niego korzystać, aby zachować samodzielność i niezależność. To kolejny prezent, jaki otrzymują od Pani dzieci. Jeśli nie zdają sobie z tego sprawy, może warto im to uświadomić? Taka aktywna i spełniona Babcia to również wspaniały przykład dla wnuków, a nawet potencjalnych prawnuków, które widząc, że nawet – wciąż jeszcze dziś często obarczany negatywnymi stereotypami – senioralny okres życia, może być czasem spełniania marzeń i zdobywania nowych doświadczeń. Na pewno da im to wiarę w sens pracy i oszczędzania, wartości bardzo dziś potrzebnych nam wszystkim.
Gratuluję Pani pomysłu na kolejny okres życia i życzę wielu ciekawych przygód.
Pozdrawiam serdecznie
Aneta Boryczko
psycholog




