UROK ZIMY
Dom niczym z obrazka
wyglądał w zimowej scenerii
schody i tarasy zasypane
dookoła wszystko w bieli
Przeszli przez mostek
w mroźny i słoneczny dzień
Strumyk lśnił skuty lodem
Tak popisał się grudzień
Wspięli się na mały pagórek
zabawa była wspaniała
zjeżdżali z górki w dolinę
jazda długo nie trwała
Już rzucali śnieżne kuleczki
zauroczeni tańczącymi płatkami
wirowali razem z nimi w kółko
szczęśliwi rozbawieni i rumiani
Wiatr porywisty się nasilił
niczym sztormowa fala
rozrzucał lodowate igły
Burza śnieżna trwała
Brnęli w oceanie śniegu
ruch utrudniał wiatr
Wreszcie dotarli do domu
Zakończył się długi marsz
Po chwili wiatr ucichł
tylko zaspy zostały wkoło
Grzali się przy kominku
było radośnie i wesoło




