Więcej wolnej przestrzeni w domu

Trzeba zrobić porządek – na to hasło wiele osób ucieka, gdzie pieprz rośnie. Wielu z nas woli męczyć się dzień po dniu z bałaganem w szafie, w piwnicy, ze stertą gazet w dużym pokoju – „bo może jeszcze przeczytam” czy też z górą „bardzo ważnych papierów” na biurku. Jak to miło pomyśleć – zrobię to jutro, za tydzień, podczas wakacji, jak będzie padał deszcz…I tak z dnia na dzień, krok po kroku chaos zabiera coraz więcej naszego miejsca. Biurko obrasta w papiery, w mieszkaniu zadomawiają się niezliczone ilości drewnianych kotków, pluszowych piesków, muszelkowych pamiątek i drewnianych figurek a do piwnicy postanawiamy po prostu nie schodzić.

A przecież o wiele łatwiej i prościej jest zrobić raz w roku (a może raz na 6 miesięcy?) generalny porządek i bez litości pozbyć się całego tego niezliczonego balastu. Zarządzanie całym biurkowym, domowym i piwnicznym chaosem zajmuje nam więcej czasu i pożera więcej sił, niż nam się wydaje. A ten czas moglibyśmy poświęcić na wypoczynek, miłą lekturę czy spacer z psem. Należy jeszcze pamiętać o tym, że niezliczone rzeczy – stare, uszkodzone, niemodne lub już wynoszone przytłaczają nas i naszą duszę. Może warto się wyzwolić z tego „zarządu przedmiotów” i pozwolić sobie na odrobinę luzu i wolności. Pomyślmy chwilę – jak przyjemnie jest otworzyć szafę, w której panuje porządek, nic nie leży na wysokości „pod sufit”, nic nie wypada z szafy każdego ranka, a wręcz przeciwnie – mamy luz, swobodę i wszystko możemy zaraz znaleźć. Przyjemne uczucie, prawda!? Czyli nie zwlekajmy – tylko zabierzmy się do dzieła i spójrzmy na cały ten nasz majątek trwały z innej perspektywy. Odzyskajmy naszą wolność – na początek w szafach – a także dystans do naszych rzeczy i nagromadzonego majątku.

Przy okazji dobrej zabawy wiele naszych dorosłych zabawek może znaleźć nowego właściciela, który będzie z tych zabawek korzystał aktywniej niż my sami, będą dla niego bardziej pożyteczne i potrzebne. Pamiętajmy, rzeczy – czy to ubrania, buty  czy  mały sprzęt gospodarstwa domowego, elektronika, nawet meble podlegają procesowi starzenia się. Tylko wtedy, gdy są aktywnie i na co dzień używane przynoszą nam radość i jak to mówią księgowi – amortyzują się. Ale ta amortyzacja może odbywać się także u kogoś innego, jeżeli akurat my nie korzystamy z dobrodziejstw tych rzeczy.